Kilka kilometrów od naszego domu rośnie sobie las. Jest jednym z wielu lasów otaczających tę okolicę. Dla nas jest jednak lasem szczególnym, gdyż kilkadziesiąt lat temu posadził go gajowy, którym był dziadek mojego męża. Mieszkał on wraz z żoną i czwórką dzieci w leśniczówce na skraju lasu w nadleśnictwie Miękinia. Do tej pory do leśniczówki prowadzi nieutwardzona droga, a wysokie drzewa pochylają się nad nią, jak gdyby chciały ją uchronić przed postępującym czasem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przed wojną Lampersdorf czyli obecny Juszczyn wyglądał tak:

Fotopolska_366362Czas jednak płynie nieubłaganie. Dziadek, gdyby żył, miałby dzisiaj 106 lat. Niestety zmarł, gdy mój mąż był jeszcze dzieckiem. W leśniczówce mieszka od wielu lat inna rodzina. Ciągle jednak jest las. Ten sam od lat. Chociaż zgasło ludzkie życie, drzewa pozostały i bardzo wyrosły przez kolejne dekady.

Las jest piękny o różnych porach roku:

2015-01-31e 2015-01-31d 2015-01-31c OLYMPUS DIGITAL CAMERATegoroczna zima, która w okolicach Wrocławia przypomina raczej listopad lub marzec, nie sprzyja wyjazdom w tamte strony. Wszędzie jest szaro i ponuro. Rozmokła ziemia oraz częsty śnieg z deszczem utrudnia spacery. Na szczęście już niedługo przyjdzie wiosna i las pięknie się zazieleni. Las znowu będzie na nas czekał… a może gdzieś tam nadal przechadza się duch dziadka gajowego?

Reklamy