Wiosna przyszła, a z nią przyszło nowe życie. Moje życie. Udało mi się podnieść i zacząć walczyć, a to znaczy już bardzo wiele. Spotkałam na swojej drodze wielu wartościowych ludzi. Otoczyło mnie grono mniej i bardziej wirtualnych przyjaciół, którzy całą zimę mobilizowali mnie do działania. Nie pisałam, ale nie chciałam pisać na siłę. Nie umiem pisać z obowiązku.

Myślę, że warto prosić o pomoc i szukać pomocy, kiedy jest się bezsilnym. To nie jest żadna ujma, żaden wstyd. Przyznaję, że bardzo trudno znaleźć jest bezpłatną, fachową pomoc, ale można. Trzeba postarać się pracować z całych sił, chociaż na pewno nie jest to łatwe. I wcale nie jest powiedziane, że uda nam się od razu zrealizować swoje plany. Trochę pozytywnych wiosennych mądrości:

1. Metoda małych celów
Realizujemy to, co możemy osiągnąć. Nawet jeśli to miałoby być wyjście po zakupy do pobliskiego warzywniaka. 🙂 Potem zakładamy inne, ale te osiągalne. Nie ma sensu dokładać sobie rozczarowań.

2. Nie-perfekcyjna pani domu
Nie trzeba być najlepszym. Trzeba się starać korygować błędy, ale nie da się rady ich nie popełniać. Czasami nawet się je powtarza.

3. Przestrzeń
Uporządkowanie przestrzeni wokół siebie. Chomikowaniu mówimy stanowcze nie. To pozwala nam się skupić i zapanować nad chaosem.

4. Szlaban na złe wiadomości
Jest dużo złych wiadomości, ale równoważmy je dobrymi. Wyciągajmy nawet te najmniejsze. Nie musimy kontemplować każdej chwili, jednak wieloma możemy się cieszyć.

5. Nie bójmy się kochać
I nie, nie ma to nic wspólnego z radami dla nastolatek. Lęk, który sprawia, że boimy się kochać bliską osobę, bo przecież można ją stracić. Tylko, że nikt nie wie, kiedy nadejdzie ten dzień. Dlatego lepiej wszystkie chwile przeżyć w miłości i bliskości. Nie marnujmy czasu na spory, nienawiść i wytykanie błędów. Ten czas kurczy się każdego dnia.

I na koniec – dość oczywiste – starajmy się każdego dnia zrobić coś dobrego z myślą o innych. Dobro powraca.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Reklamy